Czerwona miska babci

Czerwona miska babci

Tłusty Czwartek to dużo pączków. Ooooj tak. Nie dziś. Niestety. Przeważnie jadłam te kupne, oblane lukrem. Przeważnie było ich z 6 w tym dniu. No bo jak tu siedzieć przed komputerem w pracy z pyszną kawą w kubku i stosikiem tych okrąglutkich, pyszniutkich smakołyczków, i być obojętną na ich zaloty?…
Dwa Zero Jeden Pięć

Dwa Zero Jeden Pięć

I hope, że działa. Popełniłam ten wpis dawno, oj dawno... Zbyt dawno. Dziś jest dobry dzień na opublikowanie. Niech będzie dla mnie przestrogą, niech będzie dla mnie nauczką, niech mi przyniesie spełnienie w Nowym Roku. Wyciągam lekcję z minionego 2014 i uczę się na błędach. Taki cel. Życzę Wam i…
Bujenie pod choinką

Bujenie pod choinką

Co roku mam ten sam problem, który w ogóle nie powinien być „problemem” nazywany. Lista prezentów dla dzieci jest jasna i klarowna. W pamięci recytuję, co komu chcielibyśmy ofiarować. Wyobrażam sobie, jaka będzie radość przy choince na widok nowych zabawek. W końcu staram się wybierać to, o czym dzieci naprawdę…
Usypianki – Słodkich Snów

Usypianki – Słodkich Snów

  Leżę – cisza Nie, nie zasnę Jest zbyt cicho Oho, ktoś już kaszle, któreś spadło chyba z łóżka i po cichu usiłuje wejść z powrotem w snów czeluścia Mmm jak miło Błogi spokój Towarzystwo się uśpiło Pochrapują w trójkę smacznie, a i tata im pomaga By ten koncert był…
Moja droga do stacji Macierzyństwo

Moja droga do stacji Macierzyństwo

O problemach z zajściem w ciążę mogłabym pisać sporo. Wszystkie wizyty kontrolne, obraz „pustej” macicy, gdzie powinny być pęcherzyki. Wydzwanianie po aptekach w poszukiwaniu cudownych zastrzyków. A gdy już uda się je znaleźć, to błaganie o pomoc, żeby ktoś ten zastrzyk zrobił. Testowanie coraz to nowych lekarzy, co pomogli zajść…

Dzieci i ich prywatny SuperBohater

Zdarza mi się stać z boku i po cichutku obserwować. Boję się ingerować w trwające zabawy. Nie chcę zburzyć panującej atmosfery. Po prostu nie mogę się wtrącić. Chłonę wtedy całą sobą to, co się rozgrywa przed moimi oczyma, to co dochodzi do moich uszu. Wiele razy w takich momentach zastanawiam…
A kiedy dorośniesz

A kiedy dorośniesz

A kiedy Synku dorośniesz To weźmiesz te wszystkie swoje narzędzia Sfatygowaną skrzynkę Co ją tak przez lata wypełniałeś I zbudujesz może rakietę, na której polecisz w kosmos? A ja wtedy tak ładnie poproszę o gwiazdkę z nieba Tylko pamiętaj, tę najjaśniejszą utkaną z koronek Mieniących się z każdej strony A…
Cisza moje ja

Cisza moje ja

Nie tylko Was, ale mnie także zaskakuje fakt, gdzie teraz jestem. Cisza. Popołudniowo - piątkowa cisza pod kocem daje mi możliwość myślenia. To jest moje hobbystyczne myślenie, nie takie codzienne, raczej zarezerwowane na wielkie chwile, jak ta teraz właśnie. Błogie chwile słodkiego spokoju tak potrzebnego mi, żeby funkcjonować, żeby moja…
Nasze małe we dwie

Nasze małe we dwie

Będzie super. Taki dzień po prostu MUSI być super, nie inaczej, no nie ma innej opcji. O! Tylko ja i Korni. Mama i córka, dziewczyna z dziewczynką, małe kobietki, może kiedyś przyjaciółki. Pół dnia we dwie. Za oknem słońce w całej okazałości, to nic, że -3 stopnie o 9 rano,…